Sam tytuł wystarczy za ocenę wczorajszego meczu naszych
orłów z grekami i jeśli pierwsza połowa kompletnie zaskoczyła – pozytywnie tak
druga część meczu to już standard w wykonaniu naszej reprezentacji. Nie jestem
strategiem piłkarskim i nie mam tak potężnej wiedzy jak wielu naszych komentatorów,
ale nie jestem też idiotą. Adamiakowa na selekcjonera!
Pierwsza połowa meczu to totalne zaskoczenie chyba dla
wszystkich, miałem nadzieje, że nareszcie coś się zmieniło, że Polacy zaczęli
grać tak jak to było kiedyś, ale to było tylko 45 min.
Dzisiaj słyszymy za to niesamowite komentarze i oczywiście
tłumaczenia. Jedno mi utkwiło w pamięci - jednym z powodów nie najlepszej gry
było to, że dach stadionu był zamknięty i było za duszno. Dobre! Jedno jest
pewne atmosfera jest niesamowita.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz